W otchłani wieków

Powiększ obrazalt

W OTCHŁANI WIEKÓW

 

Spis treści: 

 

2. Wykopaliska w Jakuszowicach

3. Wykopaliska w Słonowicach

4. Wykopaliska w Zagórzycach

5. Badania nieinwazyjne w Krzczonowie

 

Urokliwe wzgórza lessowe od zarania dziejów przyciągały gromady ludzkie. Odkąd człowiek poznał uprawę roli i hodowlę zwierząt, jego koczowniczy tryb życia zmienił się na osiadły. Miało to miejsce w młodej epoce kamiennej, czyli w neolicie około 5200 – 3700 p.n.e.. Właśnie z tego okresu pochodzi odkryta ostatnio osada w Zagórzycach koło Kazimierzy Wielkiej. Ludzie ją zamieszkujący trudnili się rolnictwem, pasterstwem oraz uprawiali rzemiosło (garncarstwo). Prowadzili również liczne i ożywione kontakty handlowe. Sensacją na skalę europejską stały się wykopaliska w Słonowicach (koło Kazimierzy Wielkiej). Odkryto tam unikatowy zespół cmentarno – kultowy znany jako „megality ze Słonowic”. Zabytkowe grobowce pochodzą z przełomu IV/III tysiąclecia p.n.e. i porównywalne są z podobnymi obiektami na Wyspach Brytyjskich, z tą różnicą, że w Słonowicach używano drewna, w Wielkiej Brytanii zaś kamienia. 

 

 

alt alt

„ Megality słonowickie”                             Wizualizacja grobowców – szkic

 

 

 

1. Grodzisko w Stradowie

 

Budowa grodu stradowskiego przypisywana jest Wiślanom. Grodzisko istniało na pewno między IX a XI w. a prawdopodobnie mogło istnieć już w VIII w. i zostało opuszczone w XII w. W tych latach Stradów, był ważnym ośrodkiem administracyjnym, o czym świadczyć może jego wielkość.Gród główny, nazywany przez badaczy Zamczyskiem, zajmował obszar ok. 1,5 ha i był otoczony potężnymi wałami o obwodzie ok. 500 m i fosami, których pozostałości nawet teraz sięgają kilku – kilkunastu metrów wysokości (maksymalnie 12 m). Do niego przylegały trzy podgrodzia o miejscowych nazwach: Mieścisko, Barzyńskie i Waliki. Całość zajmowała teren ok. 25 ha. Według szacunków archeologów zamieszkiwało je od 2 do 4 tys. osób. Imponujące rozmiary grodziska można dostrzec nawet na zdjęciach satelitarnych. W czasie nielicznych prac archeologicznych prowadzonych wewnątrz grodu znaleziono ślady wielu domów mieszkalnych, budynków gospodarczych, palenisk i pieców piekarskich. Przewiduje się, że podjęcie szeroko zakrojonych badań przyniosłoby tu odkrycia cenniejsze, niż w Biskupinie.

 

 alt

 

Widok z grodziska w Stradowie

 

 

źródło

 

 

 

2. Wykopaliska w Jakuszowicach

 

 

Do dnia dzisiejszego za jedno z najważniejszych miejsc, w którym mogło dojść u schyłku starożytności do powstania lokalnego ośrodka władzy, uważa się rejon Jakuszowic oraz Kazimierzy Wielkiej. Potwierdzeniem tej hipotezy, a zarazem magnesem przyciągającym na ten teren liczne rzesze nie tylko polskich archeologów stało się przypadkowe odkrycie pochówka o charakterze książęcym dokonane w początkach XX. wieku w granicach administracyjnych obecnej wsi Jakuszowice. Niezwykłą rangę pochowanego w tym grobie młodego osobnika podkreśla bogactwo stroju w jakim złożono zmarłego do grobu oraz sama forma całego założenia sepulkralnego, znajdującego się na wydzielonym, eksponowanym terenowo miejscu, jak gdyby podkreślającym znaczenie pochowanej tu osoby. Bez wątpienia mamy do czynienia w tym przypadku z reprezentantem lokalnej warstwy możnowładczej, wspaniale manifestującej się w materiale archeologicznym, co było już wielokrotnie podkreślane w licznych opracowaniach poświęconych temu znalezisku.Jednak nie samo bogactwo grobu „księcia” z Jakuszowic zwróciło oczy niemal całego, europejskiego świata archeologicznego na to odkrycie. Niezwykłym, i to w skali całej Europy Środkowej, wydaje się ewidentny związek pochowanej w tym grobie osoby z warstwą huńskiej arystokracji plemiennej, poznanej dość dobrze na podstawie źródeł archeologicznych i pisanych z V. wieku n.e. Wskazują na to między innymi charakterystyczne elementy stroju paradnego „księcia jakuszowickiego” oraz obecność elementów uzbrojenia takich np. jak łuk refleksyjny. Związki zmarłego z odległymi obszarami dorzecza Cisy, zasiedlonymi w pierwszej połowie V w. n.e. przez plemiona Hunów, podkreśla obecność w tym zespole pochówka końskiego w paradnej uprzęży, ściśle wiążąca zespół grobowy z Jakuszowic z kręgiem wierzeń i rytuałów pogrzebowych typowych dla ludów koczowniczych. Okres życia księcia jakuszowickiego z pewnością przypadł na czasy tworzącej się potęgi państwa Hunów w Kotlinie Karpackiej, którzy zjednoczeni pod silnymi rządami Bledy i Attyli zdominowali arenę polityczną w Europie środkowej w ciągu pierwszej połowy V w. n.e.

 

alt

Części rzędu końskiego Ozdoby stroju

  

 

 źródło

 

 

3. Wykopaliska w Słonowicach

 

 

Unikatowe w skali europejskiej centrum grobowo-kultowe, składające się z grobowców megalitycznych, płaskiego cmentarzyska i placu ceremonialnego z IV tysiąclecia p.n.e., zbadali w Słonowicach (Świętokrzyskie, gm. Kazimierza Wielka) archeolodzy z krakowskiego oddziału Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, pod kierunkiem dr. Krzysztofa Tuni. Dzięki wieloletnim i konsekwentnym pracom udało się uzyskać zaskakujące wyniki.Plac ceremonialny mierzył ok. 100 na 100 m. Na południe od niego wzniesiono siedem gigantycznych grobowców o nieznanej wcześniej archeologom formie, z których największy miał ponad 100 m długości. Wszystkie grobowce wykonane były w technice drewniano-ziemnej, a ich plan przypominał formę trapezu. Ściany grobowców były wykonane z usytuowanych pionowo, w formie palisady belek drewnianych, wnętrze było wypełnione ziemią, a całość przykryta drewnianymi belkami, tworzącymi zadaszenie.W sąsiedztwie wielkich grobowców mieściły się liczne, płaskie pochówki szkieletowe. Cały kompleks otaczał rów o szerokości kilkunastu metrów.W niemal każdym z nich znaleziono wyroby z krzemienia, z których część wykonano z krzemienia wołyńskiego pozyskiwanego z odległości kilkuset kilometrów. W największych grobowcach archeolodzy odkryli także ostrza miedzianych siekier i miedziane sztylety.Zdaniem dra Tuni, w czasach neolitu wyroby metalowe były rzadkie i co za tym idzie wyjątkowo cenne. Odkryte wyroby sprowadzono z odległych obszarów, ale na razie nie wykonano analiz chemicznych, więc nie znane jest ich dokładne pochodzenie.

 

alt alt
alt alt
alt  

 

 źródło

4. Wykopaliska w Zagórzycach

 

 

 

  

W 2007 roku w Zagórzycach odkryto złoty krzyżyk relikwiarzowy, należący do jednego z najbardziej efektownych przykładówwczesnośredniowiecznej sztuki złotniczej.

Przedmiot ten musiał należeć do osoby o nieprzeciętnym statusie społecznym, która niewątpliwie zamieszkiwała przez pewien okres czasu w badanym przez nas miejscu. Jedną z takich postaci mógł być legendarny Jan ze Zbeltowic, którego źródła pisane określają jako wielmożę ze ścisłego otoczenia króla Bolesława Śmiałego. Wraz z królem Jan miał udać się na Węgry i otrzymać po swoim powrocie do Małopolski ziemie położone wokół dzisiejszych Zbeltowic (około 4 km od Zagórzyc). Nie można wykluczyć, iż Zagórzyce mogły wejść wówczas w skład tego nadania, stając się jednym z centrów powstałej własności możnowładczej.Doskonale zachowany piec do wypalania ceramiki z okresu wpływów rzymskich znaleźli w okolicach Zagórzyc w woj. świętokrzyskim archeolodzy z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

 

alt alt
piec do wypalania czarnej ceramiki złoty krzyżyk relikwiarzowy

 

 

 źródło

5. Badania nieinwazyjne w Krzczonowie – kwiecień 2009 r.

 

W 2009 roku na terenie Krzczonowa i Czarnocina rozpoczęto badania, celem szczegółowej inwentaryzacji dwóch obiektów zabytkowych z okresu średniowiecza, tzw. „gródków stożkowych”.

 

Ze względu na trudne warunki terenowe badania w Czarnocinie zostały ograniczone jedynie do wykonania dokładnej mapy stanowiska.

Prostokątny kształt nasypu w Krzczonowie, zamiast owalnego wskazywał na intensywne zniszczenie jego formy terenowej przez działania rolnicze. Badaczom pomogli mieszkańcy, którzy powiedzieli, że podczas drugiej wojny światowej wojsko niemieckie przystosowało nasyp gródka do działań wojennych. Prawdopodobnie na majdanie funkcjonowało stanowisko strzelnicze albo obserwacyjne. Niemieckie okopy do dzisiaj są widoczne (także na zdjęciach satelitarnych). Jeszcze w latach 60-tych wysokość i średnica nasypu ziemnego była dwa razy większa. Gródek ciągle ulega zniszczeniu, ponieważ mieszkańcy Krzczonowa podbierają z nasypu gródka ziemię. Kolejnym czynnikiem niszczącym są zwierzęta tj. lisy, które kopią w nasypie nory.

Na podstawie znalezionego materiału ceramicznego (kafle, ceramika, polepa) i metalowego (denary jagiellońskie, plomby towarowe) można było wyznaczyć zasięg areału osadniczego związanego z funkcjonowaniem gródka stożkowatego. Osadnictwo rozciągało się na północ od nasypu gródka z jednym wyraźnym skupiskiem znalezisk. Wstępnie można wiązać te znaleziska ze stanowiskiem artylerii przeciwlotniczej, jednak brak znalezisk łusek, pocisków wiodących itp. nie potwierdza tego poglądu). Natomiast na południe od nasypu  nie występował materiał ceramiczny. Ze względu na brak czasu weryfikacja drogi została przesunięta na przyszłe sezony badawcze.

Po nałożeniu wyników wszystkich wykorzystanych metod na wspólną bazę kartograficzną staje się oczywiste, że początkowo zasięg nasypu gródka stożkowatego w Krzczonowie był przynajmniej dwukrotnie większy.  Najprawdopodobniej był otoczony fosą a jego areał osadniczy skupiał się 30m na północ od nasypu. Wyniki tych badań mają charakter wstępny. Celem ich było zadokumentowanie i rozpoznanie archeologiczne narażonego na zniszczenie i nieznanego wcześniej stanowiska w możliwie najbardziej wydajny sposób. Prace wykonane w Krzczonowie  nie tylko pozwoliły uczestnikom zdobyć wiedzę o przeprowadzaniu licznych, często technicznie skomplikowanych czynności, ale także udało się zdobyć kilka nowych faktów o późnośredniowiecznym osadnictwie wiejskim.

alt

 

 

alt

 

 

 

 

 

alt



Zespół archeologów realizuje od kilku lat projekt “Ekspedycja Ponidzie”.

– Piec jest wyjątkowy, ponieważ jest świetnie zachowany. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest jednym z lepiej zachowanych obiektów na ziemiach polskich. Odsłonięta do tej pory wysokość pieca to ponad 110 cm, ale nie jest to wysokość ostateczna, bo wciąż prowadzimy badania – powiedział w czwartek (PAP) Marek Trojan, jeden z archeologów, którzy dokonali odkrycia.

Obiekt zachował się na uprawianym od lat polu. Według archeologów piec pochodzi z okresu wpływów rzymskich, można go datować na czas od końca II w. do przełomu IV/V w. Najprawdopodobniej służył on do wypalania wysokiej jakości ceramiki stołowej, charakterystycznej dla tego okresu. Piec był wydrążony w ziemi i od środka wyłożony gliną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *